Stetinum.pl Internet
Udostępnij Dodano: 2010-02-06 08:00
Szczeciński Festiwal Tatuażu powraca
Kategoria: Rozrywka | Imprezy i koncerty
Po roku nieobecności i dwóch latach organizacji imprez, które dość mocno zszargały naszą opinię i rangę całego wydarzenia. XI edycja będzie edycją lokalną, od której rozpoczniemy odbudowywanie pozycji i renomy Szczecińskiego Festiwalu Tatuażu.
Czytaj więcej:
Alfabet Szczecińskich Artystów TatuażuChoć za nami już dziesięć edycji Szczecińskiego Festiwalu Tatuażu, wciąż nie udało się stworzyć jego tradycji. Odbywał się w różnych miejscach (w Słowianinie, w Kontrastach, w klubie Crossed) i w różnym czasie (październiku, listopadzie, teraz lutym). W roku 2009 nie odbył się wcale. Przede wszystkim jednak miał złą opinię wśród tych, którym miał służyć – szczecińskich artystów tatuażu. Część z nich w ogóle na nim nie występowała. Inni, mimo że się pojawiali, nie przywiązywali wagi do zdobytych na nim trofeów. Cieszyły ich te przywiezione z Krakowa, Poznania czy Berlina i to je eksponowali na półkach w swoich salonach. Jak Bart, który spośród wielu nagród zdobytych na konwencjach i festiwalach, najbardziej dumny jest z tych zdobytych w Krakowie. Poziom artystyczny tej konwencji i konkurencja, jaka się na niej pojawia, pozwalają cieszyć się z wygranej. Krakowska konwencja tatuaży jest już najlepsza w Polsce, a z biegiem czasu ma według Barta szansę stać się jedną z lepszych w Europie. Co tatuator myśli o Szczecińskim Festiwalu Tatuażu? – Zero organizacji, zero wszystkiego tak naprawdę. Totalne zero. Konwencja była… i tyle – podsumował Bart. – Nasz szczeciński festiwal? Jest mi za niego wstyd przed ludźmi z całej Polski, którzy tu przyjeżdżają. Z roku na rok zamiast być lepiej jest coraz gorsze dno… – mówi Arek ze studia Lucyfire.
Robert ze studia Underground bardzo dobrze pamięta pierwszy Szczeciński Festiwal Tatuażu, który odbył się w 1996 roku w Cafe 1966. Zdobył na nim kilka nagród, a konwent dobrze rokował na przyszłość. Niestety ostatnie edycje festiwalu były utrzymywane na coraz niższym poziomie i Robert od lat nie brał w nich udziału. Dziwił się też, że inni szczecińscy tatuatorzy się tam pojawiają. – Mój klient poszedł tam z żoną i od razu wyszedł. Powiedział, że gdyby miał sobie zrobić tatuaż i z takim zamiarem odwiedziłby konwent, to zrezygnowałby z tego pomysłu. Nasz festiwal nie przybliża ludzi do tatuażu, a taki powinien być jego cel – mówi Robert. On sam niejednokrotnie uczestniczył w festiwalach organizowanych w innych miastach i miał okazję zobaczyć, jaka przepaść nas dzieli. W miastach takich jak Kraków, Warszawa czy Poznań wynajmowane są hale targowe, ze sterylnymi stoiskami. Ludzie są kolorowi i mili, jest ciepło, wszystko można dokładnie zaobserwować. – Wchodząc na taki festiwal, od razu chce się mieć tatuaż – twierdzi Robert. Według niego ludzie o niewielkim wyobrażeniu o tatuażach, odwiedzając naszą konwencję, podtrzymają tylko stereotypowe myślenie. – Ktoś, kto stamtąd wyjdzie, tatuaż będzie kojarzył z zimnem, brudem, wilgocią i brakiem higieny. Jak taki człowiek wyobrazi sobie, że podobnie wyglądają studia tatuażu i cała ta sztuka, to wyklaruje mu się w głowie pojęcie tatuażu undergroundowego – tłumaczy Robert. Dawne konwencje organizowane w Kontrastach i w Słowianinie były według niego fantastycznymi festiwalami, które miały szansę stać się ogólnopolskimi.
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 10 )

gość

gość
nie prowadzę studia tatuażu, ale w medialnym info o festiwalu, jak i na stronie Kontrastów organizator wyraźnie napisał, jak zgłaszać się do konkursu i gdzie - www.kontrasty.szczecin.pl/infusions/aw_ecal_panel/day.php?date=2010-02-06, no chyba że ktoś bez oficjalnego zaproszenia czuje się obrażony...

gość
Z całym szacunkiem dla organizatora... Jak można budować tradycję szczecinskich konwentów skoro nic o nich nie słychać?! Do naszego studia nie wpłynęło żadne zaproszenie ani nawet informacja o takim wydażeniu. Cały czas się zastanawiam czy to było celowe,czy to zwykła dezorganizacja? Szkoda, bo bardzo chętnie bysmy się tam pojawili.

gość

gość

gość

gość

gość
szacunek dla Piguły! świetny festiwal. lepiej zrobić mniejszy, lokalny i dobry, niż ośmieszać nas jak przez ostatnie dwa lata. to co wypisuja o naszym festiwalu w internecie jest straszne...a najstraszniejsze jest to, że to prawda. jeszcze z dwie lokalne edycje i może znów odwiedzi nas ktoś z kraju. tylko miejsca było za mało. tylu chętnych, że w przyszłym roku można by pomyśleć np. o słowianinie
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Bezpłatne ogłoszenia - Praca
Sprzątacz (mycie wodą pod ciśnieniem powierzchni ... »
„ Nowe Kwalifikacje – Nowy Zawód” projekt dofinansowany ... »
Szukamy osób do obsługi solarium. Nie wymagamy doświadczenia. ... »
Poszukujemy pracowników branży budowlanej.
Mile ... »
Zatrudnię opiekunkę do dzieci do lat 3. Mile widziane ... »
Nowości z pasażu
Po dwóch latach od wydania pierwszej książki "Szczecin ... »
Cena: 35.99 PLN
Ze swojego zbioru, po długim namyśle, wybrałem dla ... »
Cena: 35.99 PLN
Restauracje

Logowanie
Ostatnio czytali:
Nowi użytkownicy:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: rozczarowana
Skomentowane przez: Sandra Michalak
Skomentowane przez: ~Jarek
Skomentowane przez: sergiusz
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl




















(2 pkt)






